Ruiny zamku biskupiego w Siewierzu

Przewiń w dół
Opublikowano:

Ruiny zamku biskupiego w Siewierzu

Zamek w Siewierzu wybudowany na początku XIV wieku przez książąt bytomskich , od połowy XV wieku własność biskupów krakowskich, później przebudowywany, centrum polityczne, gospodarcze i administracyjne utworzonego przez nich księstwa siewierskiego. Użytkowany do XVIII wieku, później opuszczony, popadł w ruinę. W takim stanie zachowanych do czasów współczesnych.

Wyróżniony w konkursie „Zabytek zadbany” w 2011 roku w kategorii A: „Utrwalanie wartości zabytkowej pojedynczego obiektu”.

 

Artur Rok (AR) – Powiatowy Konserwator Zabytków w Będzinie

Dariusz Nowak (DN) – Urząd Miasta i Gminy Siewierz

Marcin Machura (MM) – Urząd Miasta i Gminy Siewierz

Iwona Liżewska (IL) – Narodowy Instytut Dziedzictwa

 

 

IL: Zamek w Siewierzu stanowi własność gminy. Jak długo?

AR: Można powiedzieć że od 1790 roku, od kiedy Księstwo Siewierskie zostało włączone do Rzeczpospolitej i zamek stał się własnością skarbu państwa. Od tego czasu nieużytkowany zaczął niszczeć. Pod koniec XIX wieku wystawiono go na licytację z przeznaczeniem na materiał rozbiórkowy. Ruiny zamku zakupił Gustaw Nordman. Nie niszcząc budowli, przekazał zamek bratu Gabrieli Zapolskiej z adnotacją „nie rozbierać”, żeby ocalał jako zabytek. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku zamek przeszedł na własność gminy, a gdy ukazał się dekret Rady Regencyjnej o opiece nad zabytkami, objęto go opieką prawną, choć do rejestru wpisano go w latach 60. XX wieku.

Ruiny zamku w Siewierzu, fot. I. Liżewska

IL: Co działo się z zamkiem po II wojnie światowej?

AR: W latach 50. XX wieku z inicjatywy Towarzystwa Ziemi Siewierskiej wykonano niewielkie prace zabezpieczające. W latach 1970-1974 przeprowadzono badania archeologiczne wykonane przez Pracownię Konserwacji Zabytków z Krakowa. Planowano też odbudowę, ale na planach się skończyło. Zamek stał opuszczony i zaniedbany. W 1997 roku powstała fundacja „Zamek Siewierski”. Utworzyli ją społecznicy, mieszkańcy Siewierza, którzy chcieli się zająć zabytkiem. W gronie fundacji powstawały pierwsze projekty, rodziły się koncepcje. Starano się też o pozyskanie środków finansowych. wykonano pierwsze prace. Zamknięto dostęp na dziko i zabezpieczono. W końcu burmistrz Siewierza, sam członek fundacji, przeniósł ciężar opieki nad obiektem na gminę, która od tej pory jest organizatorem prac.

DN: W latach 2007-2010 gmina kilkakrotnie pozyskiwała środki finansowe, głównie dotacje unijne, ale również niemałe dotacje od Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz z budżetu powiatu będzińskiego. Łącznie wysokość dofinansowania z tych źródeł stanowiła 80% wartości robót budowlanych.

IL: Jak powstawała koncepcja zagospodarowania zamku? Kto był jej inicjatorem?

AR: Pierwsza koncepcja prac na zamku – konkretnie udostępnienie dla turystów wieży bramnej – opracowana została w 2004 roku na zlecenie Fundacji „Zamek Siewierski”. Następnie fundacja sfinansowała projekt budowlany platformy widokowej w wieży. Równocześnie zamek siewierski był przedmiotem moich badań naukowych – początkowo pracy magisterskiej obronionej w 2004 roku. W 2005 roku studiowałem konserwację zabytków architektury i urbanistyki w Krakowie. Historia architektury zamku, jego przekształcenia oraz problematyka konserwatorska były tematem mojej pracy dyplomowej. Pozytywnie ocenił ją ówczesny wojewódzki konserwator zabytków oraz eksperci z Kolegium Doradczego do spraw ochrony zamków średniowiecznych KOBiDZ [dzisiaj NID – przyp. red.]. Kiedy po pewnym czasie z inicjatywy burmistrza Siewierza przystąpiono do prac konserwatorskich, okazało się, że wyłoniona z przetargu firma projektowa opracowała koncepcję zagospodarowania ruiny zamku, bazując na założeniach mojej pracy badawczej. Gmina Siewierz zleciła opracowanie szerokiego programu postepowania konserwatorskiego oraz projekt rekonstrukcji mostu zwodzonego. Na podstawie tej dokumentacji w larach 2007-2010 realizowano kolejne etapy prac, m.in. zrekonstruowano działający drewniany most zwodzony (wówczas drugi w Polsce), wykonano prace konserwatorskie, remontowe i budowlane na wszystkich murach zewnętrznych i wewnętrznych zamku, murach barbakanu oraz wieży, odrestaurowano pomieszczenia piwniczne pod skrzydłem zachodnim, wybrukowano dziedziniec, zabezpieczając przy tym zachowane, oryginalne partie bruku, w nawierzchni dziedzińca uczytelniono zarys fundamentu cylindrycznej wieży z drugiej połowy XIII wieku, częściowo zrekonstruowano ścianę południową. Od początku zakładano, że podstawowym celem jest ochrona i funkcjonalne zagospodarowanie historycznej ruiny zamku, a nie całkowita rekonstrukcja budowli czy próba dodania współczesnej kubatury. Wykonywano tylko takie działania, które pomagały zachować i uczytelniać historyczną substancję, a nowe lub dodatkowe elementy wprowadzano, tylko wtedy kiedy to było konieczne i uzasadnione programem użytkowym (na przykład stalowa klatka schodowa w wieży). Szczęśliwie zamek ukształtował się w ruinie tak, że udało się go zaadaptować bez większych ingerencji. Nie trzeba było wprowadzać dodatkowych elementów pod funkcje kulturalne, gdyż można je było kształtować w oparciu o elementy zachowane (na przykład scena umieszczona na fundamencie skrzydła zachodniego).

IL: Czy nie było pokusy odbudowy? Niestety jest to obecnie dość popularna tendencja.

AR: Trzeba też przyznać, że społecznie znacznie bardziej akceptowana niż ochrona historycznych ruin. Najczęściej jako uzasadnienie takich działań wymienia się odbudowę Zamku Królewskiego w Warszawie. A to przecież nie to samo! Odbudowanie zabytku po zniszczeniach wojennych to coś zupełnie innego niż zrekonstruowanie zamku, który od 200 lat jest ruiną. W Siewierzu lokalna społeczność w większości popierała inicjatywę gminy i widziała w takim rozwiązaniu atut, a nie przeszkodę. W kręgu akademickim powstawały co prawda prace dyplomowe zajmujące się koncepcjami zagospodarowania zamku, w duchu modernistycznym, to jest stworzenia na dawnych murach funkcjonalnej kubatury ze szkła i aluminium. Był to jednak pewien rodzaj ćwiczeń, choć pojawił się wówczas ciekawy wątek. Okazało się, że zamek w historycznej (odbudowanej) kubaturze jest bardzo trudny w adaptacji – jest dość ciasny, ma amfiladowo rozmieszczone, stosunkowo małe pomieszczenia i jedyna funkcja, jaką może spełniać, jest muzeum. Być może to sprawiło, że inwestorzy nie byli zbyt zaciekawieni tym obiektem. Ale jednocześnie, kiedy w pewnym momencie (około 2004 roku) pojawił się prywatny inwestor z propozycją wykupienia zamku, większość mieszkańców gminy była temu przeciwna. Uważam, że obecna funkcja zamku – z jednej strony pomnik dawnej świetności Siewierza jako stolicy księstwa, zabytek, który można zwiedzać i na jego murach opowiadać historię tego miejsca oraz ukazywać turystom przemiany architektury rezydencjonalnej i systemów obronnych, z drugiej swoisty amfiteatr w zabytkowej scenerii, miejsce ciekawych imprez kulturalnych – jest dla tego zabytku optymalna i zdaje egzamin.

Ruiny zamku w Siewierzu, widok ogólny, fot. I. Liżewska

DN: Zadałem sobie wczoraj takie pytanie: Jaka jest najcenniejsza rzecz, którą posiada gmina? Chyba nie jest to oczyszczalnia ścieków, nie dom kultury. Najcenniejszą rzecz stanowi zamek i rynek, cały układ miasta.

IL: No właśnie. Państwo wybrali dość trudną drogę – zagospodarowanie „bezużytecznej ruiny”. Byli zwolennicy tego projektu, ale zapewne byli też i przeciwnicy…

MM: Ten zamek był „bezużyteczną ruiną” przed remontem, a teraz to funkcjonujący zabytek. Dzięki niemu miasto powróciło na turystyczną mapę regionu. Jest to głównie turystyka weekendowa. Z tego powodu na zamku dużo się dzieje. Już od 6 lat przez cały sezon wakacyjny, w każdą niedzielę, lokalne bractwo rycerskie prowadzi pokazy dla publiczności, przybliżając widowni historię zamku oraz swoją pasję, jaką jest rekonstrukcja historyczna. Od trzech lat na błoniach przy zamku odbywa się duży turniej rycerski. Dwa lata temu zainicjowano festiwal muzyczny – już dwa razy się odbyła – „Blues na siewierskim zamku”, trzecia edycja będzie w 2015 roku. To bardzo dobry sposób na wykorzystanie przestrzeni, sceny, która znajduje się na dziedzińcu. Sprzyja to innemu odbiorowi muzyki niż w halach koncertowych. Gmina zorganizowała również duży happening historyczny „Multimedialna podróż w czasie na siewierskim zamku”, widowisko typu światło i dźwięk pt. „Komnata natchnień”, wyprodukowano płytę z wirtualnie odtworzonym zamkiem. Zademonstrowaliśmy, jak wyglądał zamek w czasach swojej świetności. Sposobów na wykorzystanie potencjału zamku jest dużo, dzięki czemu Siewierz naprawdę zyskuje turystycznie. Także dzięki nagrodzie, bo to ważny element promocyjny. Ta nagroda dodatkowo podkreśla rangę i znacznie naszego zamku na tle innych.

 

Wywiad, przeprowadzony w 2014 roku, został opublikowany w pracy zbiorowej pod redakcją dr Iwony Liżewskiej ,,Zabytek zadbany. Co to znaczy?”, Narodowy Instytut Dziedzictwa 2015

Czy artykuł był pomocny?